Ewolucja projektu Bia
Rzuć okiem na to, jak Bia ewoluowała przez ostatnie cztery lata.
W tym wpisie na blogu dowiesz się, jak projekt Bia ewoluował z biegiem czasu i jak opinie innych użytkowników wpłynęły na to, jak wygląda dzisiaj.
Conquer Emetophobia. Bia zaczynała jako Conquer Emetophobia, statyczna strona z prostymi treściami do terapii ekspozycyjnej dla osób z emetofobią. Strona wyjaśniała, jak błędne koło unikania powoduje fobię i dlaczego ekspozycja pomaga się jej oduczyć, a potem udostępniała niewielką ilość treści w postaci liter, słów, zdań i obrazków. Osobiście korzystałem z tej wersji przez wiele miesięcy podczas mojej pierwszej próby terapii ekspozycyjnej. Przeglądałem kolejne poziomy po kolei na telefonie lub komputerze i ćwiczyłem przechodzenie przez treści, aż przestały być bodźcami wyzwalającymi reakcję lękową. Strona była przejrzysta i łatwa w obsłudze, choć nie wyglądała zbyt ładnie i nie oferowała żadnych interakcji ani personalizacji. Cały wysiłek związany z zapewnieniem pozytywnej sesji ekspozycyjnej spoczywał na mnie jako użytkowniku, bo strona oferowała niewiele więcej niż katalog treści ekspozycyjnych. Kiedy podzieliłem się tym z innymi osobami, które też zaczynały powrót do zdrowia po emetofobii, prosili o konkretne rodzaje treści, nowe poziomy, lepszą obsługę urządzeń mobilnych, ale przede wszystkim o sposób na śledzenie swoich postępów w czasie.
Ta ścieżka. Ekspozycja polega na stopniowym odzyskiwaniu kontroli nad swoim życiem z rąk fobii poprzez celowe szukanie dyskomfortu. To proces oparty na zaufaniu – zaufaniu, że przechodząc teraz przez dyskomfort, uwolnisz się później od dyskomfortu związanego z fobią. Przeprojektowanie tej ścieżki miało na celu wizualizację tego zaufania. Pełną ścieżkę składającą się z 60 ćwiczeń podzielono na 8 etapów, a każdy krok rejestrował twoje postępy. Możliwość wizualizacji postępów w trakcie tej ścieżki i obserwowania, jak z czasem stajesz się coraz lepszy(-a), była ogromną zaletą. Nagle pojawiła się jasna droga do pokonania fobii. Łatwiej było zaufać temu procesowi. Tydzień ekspozycji przyniósł realny postęp, co ułatwiło kontynuowanie ćwiczeń w kolejnym tygodniu.
Współpraca z profesjonalistami. Jeśli nie widać tego na pierwszych dwóch zrzutach ekranu, to muszę przyznać, że moje osobiste wyczucie designu nie jest najlepsze. Miałem wizję, a treść była gotowa, ale brakowało mi odpowiedniego UX. Nawiązałem współpracę z firmą zajmującą się projektowaniem cyfrowym – Tubik. Pracowaliśmy razem na każdym etapie procesu, zaczynając od przeglądu mojej obecnej strony, poprzez zaprojektowanie przebiegu UX, uzgodnienie kolorystyki, aż po stworzenie niestandardowych ilustracji. Byłem bardzo zadowolony z efektu końcowego i nie mogę się doczekać dalszej współpracy z Tubik nad kolejnymi funkcjami Bia w przyszłości.
Nowy projekt skondensował ćwiczenia i zajmuje znacznie mniej miejsca w pionie. Niestandardowe ilustracje dla różnych typów ćwiczeń i lekcji ułatwiają poruszanie się po stronie, a postępy można łatwo ocenić na pierwszy rzut oka. W widoku mobilnym etapy są zwinięte w jednym widoku z przewijaniem w poziomie, a rozwijana stopka pozwala szybko przejść do poszczególnych etapów.
Dzięki za przeczytanie. Zawsze chętnie poznaję wasze historie i opinie, więc piszcie do nas w każdej chwili. Zajrzyj też do tego powiązanego wpisu na blogu o historii Bia.